bezpłatne czasopismo polonijne ukazujące się w Niemczech | „KONTAKTY“ | In polnischer Sprache für Deutschland

Tel. 030 / 324 16 32
Fax: 030 / 357 91 850
webmaster@kontakty.org

1995 – 2024

Kto rządzi w mieście?

Drużyn sportowych Berlin ma mnóstwo. Która dyscyplina jest najpopularniejsza? Kto spośród liczącej się stawki odnosi obecnie największe sukcesy? Czyje hale wypełniają się kibicami? W końcu, na jakie mecze warto się wybrać? Sprawdźmy.

Szokujące Misie

Dzień kobiet. Z grupą dzieci z polonijnych szkół i ich rodzicami oglądam mecz Berlin Eisbären z Bremerhaven. Żona nie jest szczególnie zadowolona, podobnie jak 14 200 fanów zgromadzonych w Mercedes Benz Arena, choć każde z innego powodu. Polarne Niedźwiedzie ze stolicy przegrały tego wieczoru z Pingwinami 1:2 i po rundzie zasadniczej zajęły drugie miejsce w tabeli, trafiając w play-off na Adler Mannheim. 

Samo widowisko było naprawdę spektakularne, podobnie jak i oprawa meczu. Równie imponująca jest postawa stołecznego klubu na przestrzeni całego sezonu 2023/2024, w którym wygrał 29 spotkań, uzyskując 102 punkty. Zresztą Eisbären przyzwyczaiły kibiców do dobrych występów, sięgając po Mistrzostwo Niemiec w roku 2021 i 2022. 

Nigdy wcześniej nie byłem w Berlinie na meczu hokeja, nawet nie kojarzyłem, że wokół tego sportu może istnieć tak ogromne zainteresowanie. 14 200 widzów zrobiło na mnie spore wrażenie, szczególnie po ostatnich doświadczeniach z koszykówki.  

Albatrosy pikują na dno Europy

7422 fanów wspierało Albę podczas euroligowego meczu z AS Monaco, obecnie trzecią siłą Starego Kontynentu. Na ławce gości w roli trenera siedział Sasha Obradović, była gwiazda Albatrosów, a po parkiecie biegał między innymi Kemba Walker (ex gwiazdor NBA) czy Mike James, jeden z najlepszych rzucających w Europie. 

Rozumiem, że był wtorek, ale dla równowagi ALBA wprowadziła znaczną obniżkę na bilety (mniej niż 10 euro), więc nadal uważam, że niespełna siedem i pół tysiąca wykupionych miejsc to naprawdę niski wynik. Problemem koszykarskiego Berlina jest skandalicznie słaba postawa w rozgrywkach międzynarodowych. Stołeczni wygrali łącznie 5 (sic!) spotkań, a przegrali 24. Z takim bilansem zajmują ostatnie miejsce w Eurolidze spośród osiemnastu drużyn. 

Ciężko przyciągnąć kibiców wciąż przegrywając. 

Na tle Niemiec nadal w locie

Alba rok temu została zdetronizowana w Bundeslidze przez Ulm, po czym największe gwiazdy przeniosły swoje talenty do zagranicznych klubów. W tym Luke Sikma, Maodo Lo czy Jaleen Smith. Skończyła się dynastia, która wygrywała mistrzostwo trzy lata z rzędu. ALBA w lidze jest trzecia, z bilansem 15-5. Widać jednak kibicom przyzwyczajonym do sukcesów to już nie wystarczy, średnia liczba fanów na mecz jest najniższa od kilku sezonów. Na sobotnie starcie z Tubingen Tigers, drużyną, która dopiero w tym roku awansowała do najwyższego poziomu rozgrywek w kraju, przyszło aż 10646 osób, chociaż wiadomym było, że ALBA wygra ten mecz bez większego wysiłku. Skąd więc tak liczna grupa fanów? Otóż osiemnaście lat istnienia świętował program Alba JUGEND, przeznaczony dla dzieci i młodzieży. Również z tej okazji duże minuty gry otrzymali wychowankowie klubu, Linus Ruf (ur. 2005) i Elias Rapieque (ur. 2004). W przerwie spotkania na parkiecie pozowało do wspólnego zdjęcia ponad 1000 dzieci aktualnie ćwiczących w strukturach Albatrosów. Pokazuje to, jak wielką organizacją jest ALBA, jej przedszkola, szkoły, zajęcia angażują całe społeczności poszczególnych dzielnic. W dodatku wychowały dla świata tak znakomitych zawodników jak chociażby bracia Wagner, obecnie gwiazdy NBA.  

Ale za to Kobiety!

Albatroski w ostatniej kolejce pokonały Keltern na własnym parkiecie, tym samym zajmując pierwsze miejsce przed fazą play-off. Podczas tego meczu sprzedano 2400 biletów, innymi słowy – na hali w Charlottenburgu nie pozostało ani jedno wolne krzesełko. Wśród kibiców znalazła się także trzydziestka dzieci i rodziców z polskich szkół, od których później otrzymałem wiadomości typu:

„To był wyjątkowy mecz, dzieciaki nie zapomną go do końca życia.” 

„Można było wejść na parkiet, poprosić o autograf, pozować do zdjęć. Na pewno wrócimy.”

Pełna zgoda, szczególnie, że damska drużyna Alby jest „bliżej” kibiców niż euroligowe gwiazdy. Po meczu koszykarki spędzają dużo czasu z fanami i widać, że nie jest to zachowanie wymuszone poprzez politykę klubu, tylko po prostu takie właśnie są – otwarte, radosne. Oby w play-off dziewczyny wypadły jak najlepiej, a za rok trzeba będzie myśleć o przeniesieniu się do większego obiektu. 

Bild: https://www.sportschau.de/fussball/bundesliga2/zweite-bundesliga-spielbericht-hertha-bsc-fc-schalke-100.html

Wózki na swoim torze

Koszykarze na wózkach Alby grają w drugiej Bundeslidze, a ze swoimi wynikami plasują się w środku tabeli. Szkoda, że na ich mecze w Max-Schmeling-Halle (wejście A/B), nie przychodzi niemalże nikt. Sport osób z niepełnosprawnościami potrafi wypełniać areny, co udowadniają RSV Lahn-Dill, którzy pod koniec lutego sprzedali na mecz koszykarzy 2150 wejściówek. 

Dodajmy, że ALBA na wózkach nie pobiera opłat za wstęp. 

Bild: https://www.deutschlandfunkkultur.de/alba-berlin-basketballfrauen-100.html

Lisy w U-Bahnie i na tropie trofeum

Widzieliście plakat, na którym lisy z uwagą wpatrują się w obiektyw, siedząc na kanapach upstrzonych charakterystyczną tapicerką BVG? To nowa informacja reklamowa o tym, że Füchse Berlin i koleje wspólnie działają na rzecz klimatu.

Berlińczycy, pomimo ostatniej porażki z Magdeburgiem, nadal są na szczycie ligi piłki ręcznej. Jak pójdzie im w dalszej części sezonu? Warto przekonać się samemu, w obecnym miesiącu Lisy grają u siebie 2.04 i 21.04. Ostatnie mecze dopisały pod względem kibiców, których do Max-Schmeling-Hale przyszło odpowiednio 8503, 8496 i 7808. 

Stałość siłą piłki

Hertha Berlin okupuje środek drugiej Bundesligi, a gdy piszę te słowa, Union jest trzynasty w najwyższej klasie rozgrywek. 

Olympiastadium mieści 74.475 widzów, na popisy Herthy przychodzi średnio nieco ponad 48 tysięcy kibiców (według Kickera). 21 tysięcy zwolenników Unionu melduje się co mecz na Alten Forsterei. Mimo tej dysproporcji, to właśnie drużyna z Kopenick króluje w statystykach handlowych, wyprzedając ponad 99% dostępnych miejsc. Trzeba jednak oddać Starej Damie, że w marcowym meczu z Schalke 04 zaprezentowała się świetnie sportowo, wygrywając pojedynek 5:2, a także pod względem promocyjnym, gdyż liczba sprzedanych wejściówek przekroczyła 70 000. 

Największą siłą piłki nożnej jest wierność kibiców do barw klubowych. Są wyniki czy ich brak, określona grupa fanatyków i tak kupi karnet, i tak wybierze się na stadion. Nie ma tu miejsca na chwilową modę. 

Co wybrać?

Niedźwiedzie, Lisy, Albatrosy, Żelaźni czy Stara Dama? Na kogo mecz się zdecydujecie, nie powinniście być zawiedzeni. Poziom klubowego sportu w Berlinie stoi na naprawdę wysokim poziomie. Jest w czym przebierać, nie napisałem przecież ani słowa o siatkówce, bieganiu czy nadchodzącym Euro. Szukajcie, a prędko znajdziecie coś dla siebie. 

Foto im Header: https://www.bvg.de/de/fuechse

Udostępnij post:

Interesujące artykuły

Kto rządzi w mieście?

Drużyn sportowych Berlin ma mnóstwo. Która dyscyplina jest najpopularniejsza? Kto spośród liczącej się stawki odnosi obecnie największe sukcesy? Czyje hale wypełniają się kibicami? W końcu, na jakie mecze warto się wybrać? Sprawdźmy.

Czytaj więcej
Najnowsze wydanie - kwiecień 2024