bezpłatne czasopismo polonijne ukazujące się w Niemczech | „KONTAKTY“ | In polnischer Sprache für Deutschland

Hertha bez Polaków?

Gdy piszę te słowa, Hertha Berlin zajmuje szóste miejsce w tabeli 2. Bundesligi. Ostatnie porażki z Kaiserslautern oraz bolesny remis z Brunszwikiem sprawiły, że realne szanse na powrót do elity wymkneły się berlińczykom z rąk. W obecnym sezonie barwy „Starej Damy” reprezentują dwaj Polacy: Michał Karbownik i Dawid Kownacki. Wszystko wskazuje jednak na to, że jeszcze w 2026 roku obaj opuszczą stolicę Niemiec – choć z zupełnie innych przyczyn.

Rusza transferowa karuzela

Michał Karbownik trafił do Berlina w sierpniu 2023 roku po bardzo owocnym czasie spędzonym w Fortunie Düsseldorf. W stolicy podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2026 roku, deklarując chęć rozwoju sportowego i osobistego. Polak rozegrał w barwach Herthy już 75 meczów, stając się z czasem jednym z najbardziej pewnych i solidnych punktów wyjściowego składu.

Nic dziwnego, że zarząd klubu czyni starania, by zatrzymać Polaka na dłużej, jednak może to być zadanie karkołomne. Jak donosi „Berliner Kurier”, poważne zainteresowanie naszym reprezentantem wyraził między innymi Werder Brema, szukający wzmocnień na bokach obrony. Scenariusz odejścia Karbownika uwiarygodniają działania Herthy na rynku transferowym. Włoskie media informują, że skauci z Berlina bacznie obserwują młodego Austriaka polskiego pochodzenia, Davida Puczkę. Gracz ten świetnie rokuje w barwach Juventusu Next Gen, a w obecnym sezonie Serie C zdobył już 10 goli i zanotował 4 asysty. Sam Puczka w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” przyznał:

„Czuję się bardziej Austriakiem, bo w Wiedniu się wychowałem, ale rodzice dbali o to, bym mówił po polsku i pamiętał o korzeniach”.

Warto dodać, że przed niedawnymi meczami z Albanią i Szwecją spekulowano o powrocie Karbownika do kadry narodowej pod wodzą Jana Urbana. Choć powołanie dla byłego zawodnika Legii ostatecznie nie nadeszło, przegrana walka o awans na Mundial może skłonić selekcjonera do gruntownej przebudowy składu przed kolejnymi turniejami, co dla Michała mogłoby stanowić nowe otwarcie. Przypomnijmy, że to wciąż zawodnik z dużym potencjałem na rozwój, rocznik 2001. 

Trudny moment Kownackiego

Sytuacja Dawida Kownackiego jest zgoła odmienna. Napastnik przebywa w Berlinie na wypożyczeniu ze wspomnianego wcześniej Werderu Brema. O ile jesienią rozważano opcję wykupu, dziś ta wizja wydaje się bardzo odległa. Kownacki nie może zaliczyć tego sezonu do udanych – w 20 ligowych meczach zdobył zaledwie 5 bramek.

Trzeba jednak oddać Dawidowi, że towarzyszy mu w tym roku niebywały pech. Najpierw fatalna kontuzja stawu skokowego wykluczyła go z gry na dwa miesiące, a gdy już wracał do rytmu, w lutym 2026 roku otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę w starciu z Darmstadt. Efektem było dotkliwe zawieszenie, które ponownie wybiło go z rytmu meczowego. Choć w marcu, dokładnie w dniu swoich 29. urodzin, przełamał niemoc strzelając gola z karnego w pojedynku z Bochum, kwiecień znów upływa mu pod znakiem kłopotów i przyjęcia roli rezerwowego. 

Według informacji dziennika „Bild”, Werder jest gotów negocjować definitywne odejście zawodnika za kwotę oscylującą wokół miliona euro. To cena, która może rozbudzić wyobraźnię dyrektorów sportowych klubów polskiej Ekstraklasy.

Pobiegnijmy razem

Obu naszym piłkarzom życzymy oczywiście jak najlepiej, niezależnie od tego, gdzie rzuci ich transferowy los. Musimy jednak mieć świadomość, że zaplanowane na 10 maja starcie ligowe może być jedną z ostatnich szans, by podziwiać duet Karbownik-Kownacki na berlińskim Olympiastadion. Ja zamierzam z tej okazji skorzystać. 

Dzień wcześniej, w sobotę 9 maja o godzinie 13:00, wystartuje polonijny bieg upamiętniający uchwalenie Konstytucji 3 maja, o którym pisaliśmy szerzej w poprzednim numerze “Kontaktów”. Zbiórka zaplanowana jest przy charakterystycznej wieży ciśnień w Volkspark Jungfernheide o 12:30. Dystans biegu to 4 kilometry, ale jak zapowiadają organizatorzy z klubu piłkarskiego Polonia United, trasę można równie dobrze skrócić, lub pokonać marszem. W końcu nie o bicie rekordów tu chodzi, tylko o wspólną dobrą zabawę. 

Martwiących się o własną formę przyszłych uczestników uspokaja Sławomir Strychoń, trener Polonii United: 

“Zapraszamy absolutnie każdego – od maluchów po seniorów. Nie ma żadnych limitów wiekowych. Kto nie czuje się na siłach, by biec, może trasę po prostu przejść. Najważniejsza jest sama obecność i wspólne uczestnictwo. Zawsze dbamy też o profesjonalną rozgrzewkę, którą prowadzi nasza doświadczona biegaczka, więc o bezpieczeństwo i przygotowanie fizyczne nikt nie musi się martwić.”

Po wyścigu na boisku przy Brahestraße zorganizowany zostanie poczęstunek dla wszystkich uczestników. Dodatkową zachętę może stanowić fakt, że dzieci biorące udział w biegu, mają otrzymać pamiątkowe medale. 

Uwaga, konkurs!

Z kolei nasi Czytelnicy mogą otrzymać atrakcyjne nagrody, wystarczy wziąć udział w konkursie literackim, którego zasady przypominamy poniżej. Na przesłanie prac został już niespełna miesiąc!

To już trzeci raz, gdy oddajemy łamy kolumny sportowej najmłodszym Czytelnikom. Tym razem, z większym rozmachem. Zachęcamy dzieci i młodzież do napisania tekstu na temat “Mój sportowy superbohater – autorytet, który mnie inspiruje”. Wspomnianym superbohaterem może być zarówno słynny mistrz olimpijski, jak i osoba bliska: rodzic, trener, nauczyciel wychowania fizycznego lub starszy kolega, który swoją postawą i pasją inspiruje do działania. Uczestników podzieliliśmy na dwie grupy wiekowe 7-12 i 13-18 lat. Jury składające się z redaktorów “Kontaktów” przy ocenie będzie brało pod uwagę następujące aspekty: 

  • Osobisty stosunek do opisywanego bohatera i autentyczność emocji.
  • Umiejętność uzasadnienia, dlaczego dana osoba jest autorytetem.
  • Poprawność językową i bogactwo słownictwa.

Teksty, wraz z formularzem zgłoszeniowym należy przesyłać na adres: grzegorz.szklarczuk@gmail.com do dnia 18.05.2026. Wspomniany formularz znajdą Państwo do pobrania na stronie internetowej “Kontaktów”, tak samo jak pełen regulamin konkursu. Dla laureatów przewidziane są nagrody w postaci voucherów do sklepu sportowego, a także podarki rzeczowe i oczywiście publikacja tekstów. Zapraszamy do udziału i przede wszystkim dobrej, sportowej zabawy. 

Grzegorz Szklarczuk

Udostępnij post:

Interesujące artykuły

Karkówka wieprzowa po królewsku

Jeśli ktoś myśli że królowie jadali tylko bażanty, combry z jelenia czy słowicze języki jak np. Neron to się myli. Polski król Władysław Jagiełło bardzo lubił pieczyste z dzika, więc my w myśl tradycji z braku dziczyzny posłużymy się wieprzowinką.
Różnice w przygotowaniu są „niewielkie”, na dworze królewskim ilości i wielkość potraw przygotowywanych przez kucharzy przechodzi nasze wyobrażenie, no i mięso dzika musiało trochę skruszeć, dłużej niż nasza wieprzowinka. Nam wystarczy doba w marynacie. Trzeba też zaznaczyć że dzisiejsze przyprawy i produkty różnią się znacząco od tych dawnych ale sam proces pieczenia i przygotowywania nie uległy wielkim zmianom. Zapraszam zatem na królewskie dania z mięsa „hodowlanego”.

Czytaj więcej

Magdalena Parys: Berlin mnie denerwuje, ale to moje miasto

Kocham Warszawę i kocham Gdańsk. Chciałabym zrozumieć Polskę lepiej, ale zawsze będę wracała do Berlina, bo to moje miasto – mówi Magdalena Parys w rozmowie z COSMO po polsku. W Polsce ukazała się najnowsza książka pisarki „Floren”, a w Niemczech niemieckie wydanie głośnego „Księcia”.

Czytaj więcej
Najnowsze wydanie - maj 2026