bezpłatne czasopismo polonijne ukazujące się w Niemczech | „KONTAKTY“ | In polnischer Sprache für Deutschland

Dziecko jako bariera w nowym romansie

W terminologii psychologicznej istnieje pojęcie „limerencji” –stanu silnego mimowolnego zauroczenia, które przyjmuje formę obsesji. Człowiek w tym stanie przestaje kalkulować koszty, ignoruje czerwone flagi, a dotychczasowe zobowiązania zaczynają być przeszkodą. Jako detektywi, przez lata widzieliśmy zdrady, ukrywane majątki, podwójne życia i bezwzględne szpiegostwo gospodarcze.

Nic jednak nie paraliżuje tak, jak moment, w którym podczas obserwacji orientujemy się, że największą ofiarą nowego romansu staje się bezbronne dziecko, potraktowane przez rodzica jak piąte koło u wozu. 

To nie są historie z terenów gdzie interwencje policyjne są codziennością. Najgorsze sytuacje, z jakimi się stykamy są zazwyczaj z obszarów kompletnie odrębnych. Kto by o tak bezlitosne zachowanie posądził kogoś wożącego się ekskluzywnymi SUV-ami, noszącego eleganckie drogie garnitury, mieszkającego w bogatych dzielnicach? To tam często za fasadą perfekcyjnego życia, rozgrywają się dramaty, z którymi musimy się czasami zmierzać. 

PRZEMOC W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH

Pojawia się „ten drugi” lub „ta druga” i co wtedy? Nowa relacja pochłania czas, energię i zasoby finansowe. Dziecko, które dotychczas było centrum świata, nagle zaczyna generować problemy w każdym aspekcie. Płacze, kiedy dorosły chce wyjść na kolację. Wymusza  uwagę, gdy na ekranie telefonu bez przerwy migają wiadomości od nowego kochanka lub kochanki. 

W pierwszym etapie pojawia się zaniedbanie emocjonalne. W naszych raportach operacyjnych zapisy bywają okrutne. Matka weszła do mieszkania z dzieckiem (ok. 3 latka) o 14 i do 22 przebywała na balkonie w telefonie pijąc wino, kompletnie nie interesując się dzieckiem. Jest to bez wątpienia „przemoc w białych rękawiczkach”-Dzieci zamykane w pokojach, podrzucane do przypadkowych, szybko opłaconych, niesprawdzonych opiekunek czy podawanie im leków uspokajających bez żadnych wyraźnych wskazań medycznych aby tylko „dały spokój”. 

250 KILOMETRÓW OSZUSTWA

Jedna ze spraw z centralnej części Niemiec, którą prowadziliśmy, idealnie ukazuje ten mechanizm. Pozornie zgodne małżeństwo, zabezpieczone finansowo, wychowujące czteroletniego malucha. Spokój zniknął, gdy w życiu kobiety pojawił się kierowca autobusu z miasta oddalonego o ćwierć tysiąca kilometrów. Amok i zauroczenie były tak silne, że całkowicie wyłączyły u niej instynkt macierzyński oraz jakąkolwiek logikę.

Kobieta stworzyła perfekcyjną na pierwszy rzut oka machinę kłamstwa. Codziennie rano rzekomo wychodziła do pracy. Zamiast tego wsiadała w pociąg i pędziła 250 kilometrów w jedną stronę, tylko po to, by spędzić kilka godzin z kochankiem. Gdzie w tym czasie było czteroletnie dziecko? Podrzucane do znajomej. Czterolatek z natury ufa rodzicom bezgranicznie. Kobieta bezwzględnie to wykorzystała, stosując perfidny szantaż emocjonalny. Wmawiała maluchowi, że jeśli piśnie słowo ojcu, sprawą zajmie się Jugendamt – który przedstawiła mu jako potwora odbierającego dzieci i oddającego je obcym ludziom. Słowa: „Mama musi zostawić cię u cioci, żeby zarobić na twoje zabawki” –chłopiec słyszał ciągle.

Absurd tej sytuacji sięgnął zenitu, gdy z domu zaczęły znikać sprzęty. Kobieta po kryjomu wyniosła z mieszkania… pralkę i przewiozła ją do mieszkania kochanka. Mężowi wmówiła, że urządzenie jest w naprawie. Ta groteskowa wersja wydarzeń mogłaby trwać dłużej, gdyby po dwóch tygodniach nasz klient nie wyczuł, że pod jego dachem dzieje się coś dramatycznego. Po wynajęciu nas prawda błyskawicznie wyszła na jaw. Gdy całe kłamstwo wyszło na wierzch,  sąd, opierając się na zgromadzonym przez nas materiale, nie zostawił na matce suchej nitki. Dziecko zostało natychmiast zabezpieczone i trafiło pod pełną opiekę ojca. Pozostaje jednak bolesne pytanie: jak głębokie piętno na psychice czterolatka odcisnęła ta sytuacja?

TRZYLATEK W OBYCM AUCIE

Kolejny scenariusz dotyczył małżeństwa już po rozwodzie. Pozornie sytuacja była prawnie czysta, jednak emocjonalny amok nowej relacji ojca przyniósł rozwiązania, które trudno racjonalnie pojąć. Mężczyzna poznał nową partnerkę i postanowił zorganizować wspólną, wakacyjną wycieczkę. Wypoczynek miał odbyć się w składzie: ojciec, jego trzyletnie dziecko, nowa partnerka oraz jej brat – dla malucha człowiek całkowicie obcy.

Kryzys pojawił się pod koniec wyjazdu w kurorcie. Ojciec wraz z nową partnerką uznali, że wolą wrócić samolotem. Trzylatek jednak panicznie bał się latania, ponieważ nigdy wcześniej nie był na pokładzie samolotu. Zamiast zweryfikować plany i dostosować je do bezpieczeństwa syna oraz jego spokoju emocjonalnego, mężczyzna podjął drastyczną decyzję. Sam z kochanką wsiadł do samolotu, a przerażonego, płaczącego trzylatka oddał pod opiekę brata swojej nowej partnerki, z którym maluch musiał wracać autem.

Dziecko spędziło podróż z obcym mężczyzną i rano obudziło się w nieznanym mieszkaniu pod opieką kompletnie obcych ludzi. Ojciec, po spędzonej z nową partnerką nocy i powrocie z lotniska, odebrał syna dopiero po kilku godzinach. W tym przypadku, po zebraniu dowodów i twardej konfrontacji, historia nie skończyła się na sali sądowej. Mężczyzna zrozumiał drastyczność swojego błędu. Matka dziecka wykorzystała materiał nie do wszczęcia wojny, lecz do wypracowania nowego kontraktu rodzicielskiego. Rodzice dogadali się, że jeśli ojciec ma potrzebę wyjazdu i chce pobyć sam na sam z nową partnerką, matka bezdyskusyjnie przejmie opiekę nad synem.

PRZERWIJ MILCZENIE

Powyższe dramaty rzadko wychodzą na jaw same z siebie. Dzieci uwięzione w sidłach dorosłego narcyzmu milczą. Ponieważ co mają innego zrobić? Są tylko dziećmi. Zastraszone wizją Jugendamtu, zmanipulowane kłamstwami o „złej mamie” „złym tacie”lub często po prostu zbyt małe i sparaliżowane strachem, by komukolwiek opowiedzieć o swoim piekle. One wierzą, że sytuacja, w której się znalazły, to ich wina.

Dlatego jako detektywi i naczelni świadkowie takich rozpaczliwych sytuacji apelujemy do wszystkich świadków: dziadków, znajomych, sąsiadów, dalszych członków rodzin czy nauczycieli. Jeśli widzisz, że dotychczas zadbane dziecko nagle godzinami przesiaduje u obcych osób, jeśli zza ścian  słyszysz nienaturalną, demoniczną furię rodzica, jeśli maluch staje się wycofany, lękliwy lub powtarza wyuczone formułki o np. „zarabianiu na zabawki”  albo jeśli sam nieświadomie bierzesz udział w takiej sytuacji i to np. Tobie jest „podrzucane” dziecko – reaguj.

Nie bój się oskarżeń o wtrącanie się w cudze życie. Twoja czujność może uratować psychikę, a czasem zdrowie bezbronnego małego człowieka. Instytucje pomocowe, sądy, a w razie potrzeby także niezależni śledczy, potrzebują pierwszego impulsu, by zacząć działać. Nie bądźmy obojętni, bo za drzwiami może rozgrywać się dramat, którego taki cztero- czy trzylatek nie ma szans wygrać sam. 

Materiał zgromadzony w naszym biurze jest tak obszerny, że pozwolimy sobie w następnym artykule kontynuować temat DZIECKO JAKO BARIERA W NOWYM ROMANSIE – zapraszamy do lektury już wkrótce!


Detektyw Domanski PL  Sp. Z o.o. 

ul. Juliana Bartoszewicza 1C, 49 00-337 Warszawa 

e-mail: detektywdomanski@gmail.com

www.detektywdomanski.pl 

Tel. +48  517 148 794 

DETEKTEI-DOMANSKA

Kollwitzstraße 76, 10435 Berlin

Tel: +49 157 997 4396

detektivdomanski@yahoo.de

www.detektivdomanski.de

Udostępnij post:

Interesujące artykuły

Berlin nie jest łatwym miastem

To miasto bywa trudne, nieprzewidywalne i rzadko wyściela przed kimś czerwony dywan. A jednak przyciąga miliony. O fascynacji chaosem, gentryfikacji i poszukiwaniu autentyczności w cieniu „złotych lat dwudziestych” z Dorotą Danielewicz, autorką książki „Berlin. Miasto, które niczemu się nie dziwi”, rozmawia Maciej Wiśniewski.

Czytaj więcej

Od trudnej historii do strategicznej wspólnoty interesów. Polska nie jest już „młodszym partnerem”

W tym roku mija 35 lat od podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Choć rocznicowa debata w Bundestagu odbyła się przy niemal pustych ławach, jej ton był bezprecedensowy – wszystkie polityczne frakcje mówiły o relacjach z Polską jako strategicznych. O tym, jak dziś ewoluuje partnerstwo Warszawy z Berlinem, dlaczego brak zadośćuczynienia dla ofiar wojny wciąż rzuca cień na nasze stosunki oraz w jaki sposób Polska staje się obronnym i gospodarczym filarem dla Niemiec, opowiada szef polskiej ambasady w Niemczech, Jan Tombiński. Rozmawia Tomasz Kycia.

Czytaj więcej
Najnowsze wydanie - lipiec 2026