Część z nich mija się z prawdą – to wiemy z doświadczenia. Ale część mówi prawdę. I wtedy zaczyna się dramat, który trwa latami.
Aby zrozumieć skalę problemu, trzeba przypomnieć głośne sprawy z Polski i Niemiec – takie, które pokazały, że system może się pomylić.
Głośne sprawy w Polsce
Najbardziej znaną sprawą jest historia Tomasz Komenda.
Młody chłopak trafił do więzienia i spędził tam 18 lat za czyny, których nie popełnił. Dopiero nowe dowody DNA wykazały jego niewinność, a prawdziwi sprawcy zostali skazani po latach. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i pokazała, jak łatwo może dojść do błędu w śledztwie.
Podobnie było w przypadku Arkadiusz Kraska. W 2001 roku zapadł wyrok dożywocia. Spędził ponad 20 lat w więzieniu. Po latach wznowiono postępowanie, wskazując na błędy w analizie dowodów i zeznań świadków. W 2023 roku został uniewinniony.
Takich historii w Polsce jest więcej – ale większość nigdy nie trafia na pierwsze strony gazet.
Głośne sprawy w Niemczech
W Niemczech podobne emocje wywołała sprawa Manfred Genditzki – skazanego za zabójstwo starszej kobiety w tzw. „sprawie wanny”. Spędził ponad 13 lat w więzieniu. Nowe opinie biegłych wykazały, że śmierć mogła być wypadkiem. W 2023 roku został uniewinniony.
Kolejnym przykładem jest Harry Wörz, skazany za próbę zabójstwa żony. Po latach walki został uniewinniony, a sąd przyznał mu odszkodowanie.
Takie sprawy pokazują, że pomyłki zdarzają się w każdym kraju.
Dlaczego dochodzi do pomyłek
W Polsce i w Niemczech powtarzają się te same mechanizmy:
- błędna identyfikacja świadków,
- błędy biegłych i ekspertyz,
- presja śledztwa i opinii publicznej,
- brak weryfikacji alibi,
- fałszywe przyznania się,
- niedostateczny rozwój technik kryminalistycznych w chwili popełnienia czynu.
Badania światowe wskazują, że błędna identyfikacja świadków pojawia się w ok. 70–75% niesłusznych skazań, a fałszywe przyznania w ok. 25%.
Na świecie problem bada m.in. Innocence Project, który pomógł uniewinnić setki osób po wielu latach odbywania kary.
Polska a Niemcy – różnice systemowe
W Polsce wznowienie postępowania jest bardzo trudne i wymaga nowych dowodów. Brakuje wyspecjalizowanej komisji ds. niesłusznych skazań. System jest silnie formalny – prawomocny wyrok ma ogromną wagę.
W Niemczech większy nacisk kładzie się na kontrolę proceduralną i analizę błędów procesowych. Jednak pomyłki nadal się zdarzają.
W obu krajach obowiązuje zasada prawomocności wyroku – i to słuszne. Ale gdy pojawia się błąd, jego naprawienie trwa latami.
Historia z naszego biura
Kilka miesięcy temu trafiła do nas sprawa niesłusznie skazanego mężczyzny. Ze względu na dobro postępowania zmieniamy imię i miejscowość.
W sierpniu 2015 roku w jednym z miast północnej Polski młody mężczyzna – nazwijmy go „Piotr” – został oskarżony o brutalne zabójstwo żony ze szczególnym okrucieństwem. Według śledczych zaplanował zbrodnię, kupił substancję łatwopalną i o poranku podpalił żonę. Kobieta w wyniku licznych obrażeń ciała po kilku dniach zmarła.
Został zatrzymany tego samego dnia. Wyrok zapadł szybko.
Minęło już 10 lat. „Piotr” nadal twierdzi, że jest niewinny. Jego matka i siostra walczą o sprawiedliwość. Opowiedziały nam jego historie. Z tej historii wyłania się zupełnie inna osoba nie ta na którą wykreowały media. Piotr zanim wszedł na salę rozpraw w wielu mediach przedstawiany był jako cyt,, dobrze zbudowany z wygoloną głową itd. Obraz ten nie oddaje tego jakim jest człowiekiem. ,,Piotr kochał żonę zajmował się dziećmi zarabiał pieniądze , nie sprawiał problemów wychowawczych.
Z dokumentów, które analizujemy, wyłania się obraz zupełnie innego człowieka niż ten przedstawiany w mediach.
W takich sprawach jako biuro detektywistyczne organizujemy i pracujemy zespołowo – z doświadczonym adwokatem Panią adw. Magdalena Brzozowską z Warszawy, która jest bardzo drobiazgowa i skrupulatna w analizie dokumentacji procesowej. Do zespołu dołączają również biegłymi i analitycy. Czasem udaje się znaleźć dowody pominięte w śledztwie. Czasem nowe ekspertyzy zmieniają obraz sprawy.
W przypadku sprawy ,, Piotra, udało nam się odnaleźć sporą liczbę czynników wskazujących na to, że ,, Piotr,, mówi prawdę.
Rodzina – największa ofiara
W każdej z tych spraw cierpiała nie tylko osoba skazana, cierpiały dzieci, cierpiały żony, mężowie, cierpieli rodzice.
Dzieci dorastały bez ojca, małżeństwa się rozpadały, ludzie tracili zdrowie psychiczne. Skazani i ich rodziny były stygmatyzowane. Po latach nikt nie zwróci utraconego życia.
Wadliwy proces i niesłuszne skazanie odciska piętno goryczy rozczarowania również dla rodzin ofiar. Ponownie muszą przeżywać to co ich dotknęło.
Co może zrobić osoba, która twierdzi, że jest niewinna
Z doświadczenia wiemy – najważniejsze jest przygotowanie.
1. Zgromadzić dokumenty
- wyrok z uzasadnieniem,
- akta sprawy,
- opinie biegłych,
- protokoły przesłuchań,
- dowody pominięte przez sąd.
2. Spisać chronologię zdarzeń
Dokładny opis wydarzeń z datami, godzinami i nazwiskami.
3. Wskazać możliwe błędy
Czy alibi sprawdzono? Czy przesłuchania były nagrywane? Czy biegły był kompetentny?
4. Przygotować się do rozmowy
Fakty i dokumenty – nie emocje.
Dlaczego ludzie trafiają do naszego biura
Bo po latach walki to właśnie detektyw, może jeszcze raz przeczytać akta, spojrzeć z innej perspektywy na sprawę, zaangażować nowe rozwiązania technologiczne wcześniej nieznane.
Odnaleźć świadka, który w przedmiotowym okresie czasu został pominięty lub udało mu się uniknąć przesłuchania. Czasami upływ czasu potrafi zmienić nastawienie wcześniej pominiętego świadka. Czasem prawda wychodzi po latach.
Na koniec
Ile osób dziś jest niesłusznie skazanych ?
Nie wiem.
Ale wiem jedno – kiedy system się myli, człowiek zostaje sam, a jego rodzina płaci najwyższą cenę.
Dlatego każdą sprawę trzeba badać do końca. W Polsce. W Niemczech. Wszędzie.
Bo sprawiedliwość bez prawdy jest tylko wyrokiem.

Detektyw Domanski PL Sp. Z o.o.
ul. Juliana Bartoszewicza 1C, 49 00-337 Warszawa
e-mail: detektywdomanski@gmail.com
Tel. +48 517 148 794
DETEKTEI-DOMANSKA
Kollwitzstraße 76, 10435 Berlin
Tel: +49 157 997 4396

