Styczeń – NBA pod domem
15 stycznia wybieram się na mój dwudziesty mecz NBA w życiu, tym razem, by obejrzeć najlepszą koszykarską ligę świata, nie muszę lecieć za ocean. Wystarczy pójść do Uber Arena, gdzie zmierzą się zespoły Orlando Magic i Memphis Grizzlies. Wsparcie publiczności będą mieć po swojej stronie zawodnicy Magików, to w ich barwach występują bracia Franz i Moritz Wagner, urodzeni na Prenzlauer Bergu wychowankowie Alby Berlin. Dziś, szczególnie Franz, zaliczani są do jednych z najlepszych koszykarzy świata.
Luty – Hertha i Kownacki w DFB Pokal
10 lutego na Olympiastadion Hertha Berlin zmierzy się w ćwierćfinale Pucharu Niemiec z SC Freiburg. Poprzednią rundę stołeczni piłkarze przeszli w znakomitym stylu, eliminując FC Kaiserslautern wynikiem 6:1. Jedną z bramek zdobył szesnastolatek (!) Kennet Eichhorn, a co ważne dla polskich czytelników, na listę strzelców wpisał się także powracający po kontuzji Dawid Kownacki. Polak zameldował się na boisku w 71 minucie spotkania, zaledwie 4 minuty później już cieszył się z gola. Oby tak dalej, aż do finału zaplanowanego na 23 maja, również w Berlinie.
Marzec – ostatni moment na morsowanie
Wprawdzie w marcu jak w garncu, ale wciąż jeszcze można załapać się na końcówkę sezonu morsowania. W każdą sobotę, o 10 rano, grupa zapaleńców spotyka się nad Plotzensee i Stralau. Przeprowadzana jest rozgrzewka, polegająca głównie na kontroli oddechu, po czym wskakujemy, a właściwie powoli wchodzimy do wody i spędzamy w niej tyle czasu, ile każdy uzna za stosowne i właściwe dla swojego organizmu. Ciekawe doświadczenie, ale czy przyjemne? To zależy, na pewno herbata po morsowaniu smakuje wybornie, a dzień staje się jakby żywszy po tak zdecydowanym starcie. Całość jest darmowa, ale można wesprzeć organizatorów drobną kwotą wrzuconą do puszki.
Kwiecień – S25 wciąż przede mną
Ostatnia duża impreza biegowa naszego miasta, w której nie miałem do tej pory okazji wziąć udziału, a zarazem jedno z najstarszych tego typu wydarzeń w Niemczech. Pierwsza edycja odbyła się już w 1981 roku na dystansie 25 kilometrów, a zainicjował ją francuski regiment stacjonujący w Berlinie. Najciekawszą częścią wyścigu jest meta, umiejscowiona na bieżni wewnątrz spektakularnego Olympiastadion. Nie mniej interesująca jest sama trasa, przebiegająca obok Bramy Brandenburskiej czy Tiergarten. Zdecydowałem się na dystans półmaratonu, ale można przebiec od 5 do 25 kilometrów, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Maj – Formuła E
2 i 3 maja na torze przy lotnisku Tempelhof pojadą najszybsze samochody… elektryczne. Jako umiarkowany fan motoryzacji, na Formułę 1 z pewnością się nie wybiorę, ale mając wyścigi bolidów pod samym nosem, czemu nie?
Czerwiec – wielki tenis w mieście
Bilety dzienne na Berlin Tenis Open 2026 wciąż są dostępne. Na mecze pierwszej rundy wydamy od 40 euro, a na finał minimum 70. Warto kupić je już dziś, nawet nie znając składu turnieju. W 2025 roku nie zobaczyliśmy wprawdzie Igi Świątek, która ostatecznie zrezygnowała z udziału tłumacząc swoją decyzję zmęczeniem, ale wystąpiły gwiazdy pokroju Naomi Osaki, Coco Gauff czy Aryny Sabalenki.
Ze względu na dobrą widoczność i wciąż kameralny charakter, berliński turniej uznawany jest za jeden z przyjaźniejszy dla kibiców. Nigdy wcześniej nie byłem na żadnych zawodach tenisowych, najwyższy czas to zmienić.
Lipiec – Wyścigi konne na Hoppegarten
Wyścigi konne, osiem startów, plus wiele atrakcji rodzinnych, piknik i maskotki zespołów z Berlina i Brandenburgii ścigające się na trasie. Zapisuję w kalendarzu dla zobaczenia rywalizacji Lisa, Misia Polarnego, Rycerza i Tygrysa.
W lipcu odbywa się jeszcze jedna, dość specyficzna impreza, do której nie jestem jeszcze przekonany w 100%. Całą dyscyplinę o nazwie SwimRun wymyśliła czwórka Szwedów, którzy rywalizowali na dystansie 75 kilometrów łączącym 23 wysypy wokół Sztokholmu. Na zmianę płynęli, biegli, znów płynęli i tak dalej. Dziś podobne zawody można odbyć bez podróży do Szwecji, wystarczy pojechać nad Rheinsberg. Póki co jednak nie umiem sobie wyobrazić pływania w butach, a tym bardziej, biegu w mokrym obuwiu.
Sierpień – biegnij lub leż
Zazwyczaj czas spędzam poza miastem, lub leżąc plackiem na jednym z odkrytych basenów. Jeśli jednak ktoś ma pragnienie się spocić i wymęczyć, warto zanotować dwie imprezy biegowe. Nocny wyścig Adidasa z pierwszego sierpnia i półmaraton die Generalprobe zaplanowany na 23 dzień miesiąca.
Wrzesień – Mistrzostwa Świata kobiet w koszykówce
Koszykówka kobiet staje się coraz popularniejszym sportem w Berlinie, na mecze Albatrosek chodzą tłumy, dlatego też po turnieju rangi światowej można spodziewać się dużego zainteresowania fanów. Już dziś wiemy, że zobaczymy w akcji drużynę Niemiec (gospodynie zawodów), a także Belgii, USA i Nigerii. Polki póki co walczą o awans do Eurobasketu, pierwszy krok już uczyniły, wygrywając trzy mecze z rzędu, w tym ze Słowacją 55:62. Czekają nas jeszcze pojedynki z Rumunią i Cyprem. Reprezentacja z Lilą Banaszak i Klaudią Gertschen to z pewnością ekipa fun to watch!
27 września ulicami miasta przebiegnie także 52 edycja berlińskiego maratonu. Ponoć biegacze dzielą się na tych, którzy zaraz po ukończeniu pierwszego startu, tuż po przekroczeniu linii mety zapisują się na kolejny, oraz na tych, którzy mówią pod nosem nigdy więcej. Wydaje mi się, że akurat w przypadku 42 kilometrów, należę do tej drugiej grupy. Choć na pewno przyjdę na trasę kibicować każdemu z truchtających szaleńców.
Październik – Misie Polarne
Podczas pierwszego meczu Eisberen oglądanego w Uber Arena, z trudem lokalizowałem krążek pędzący po lodowej tafli. Wielokrotni Mistrzowie Niemiec wiedzą jak grać w ten finezyjnie-brutalny sport.
Listopad – pierwszy raz na Lisy
Każdy kto był choć raz na meczu piłki ręcznej w Berlinie, chwali atmosferę na hali i serdecznie poleca obejrzenie na żywo Mistrzów Niemiec z 2025 roku. Długo zwlekałem, przedkładając zawsze ukochaną koszykówkę nad Lisy, ale czas najwyższy pójść na Fuchse!
Grudzień
Cóż mogę robić w grudniu, siądę by napisać dla Państwa kolejny felieton na 2027 rok.
Grzegorz Szklarczuk

